• przeszkoda

    Z tymi urzędnikami w Brukseli to jest stara, wyświechtana i dość głupawa śpiewka. 30 tys urzędników na 350 mln strukturę administracyjną to jest udział mikroskopijny i groszowy w którymś tam miejscy po przecinku. Sama Warszawa ma 8 tys urzędników tylko samorządowych. Nie liczę urzędników wszystkich, bo w stolicy może się zebrać ze 100 lub 200 tysięcy, jeśli nie więcej. A w Berlinie to wymieniają nawet 50 tys, chociaż w tę liczbę nie chce mi się wierzyć, gdy chodzi o urzędników samorządowych.Aby nieco urozmaicić ten blog, gdzie Andrzej Celiński w demonizowaniu Jarosława Kaczyńskiego i PiS już chyba prześcignął nawet „późnego demokratę” Daniela Passenta („On chce wyników. Lubi zmieniać swych generałów. Satysfakcję czerpie z tej najpierw przyjemności. W gruncie rzeczy 500+ nie obchodzi go w innym wymiarze jak tylko udanego przekupstwa”), podaję parę drobnych cytatów z wywiadu Doroty Wodeckiej z Jackiem Hugo-Baderem (sobotnio-niedzielne wydanie GW).

    Wywiad dotyczy najnowszej książki Hugo-Badera zatytułowanej „Skucha”, która jest „o dziewczynach i chłopakach z solidarnościowego podziemia, o tym, jak im się żyje w Polsce, którą sobie wywalczyli (sic! – grzerysz)”.

    Mówi Hugo-Bader:

    „Powiedz, co stało na przeszkodzie, żeby Fred, który był w Firmie szefem transportu, został kierowcą w Biurze Ochrony Rządu? Albo dowódcą zmiany ochrony Pałacu Prezydenta czy Urzędu Rady Ministrów?…. Co szkodziło, żeby się ktoś zatroszczył o ich przyszłość, bo sami nie dali rady?…. Owszem, powinniśmy pociągnąć za uszy paru kolegów … bo bieda odziera z godności i upokarza torby z nadrukiem . Kiedy wpadłem w kłopoty finansowe, nagle czułem, że jestem gorszy od kumpli i słaby, że do takiej sytuacji doprowadziłem. Dźwignąłem się, ale wyobraź sobie, że jest to stan permanentny”.

    Tak, „bieda odziera z godności i upokarza” ale najwyraźniej tylko „partyzantów z solidarnościowego podziemia”, którym bezwzględnie należało pomóc i „pociągnąć za uszy”. Szerokie rzesze społeczeństwa – w tym robotników z upadłych stoczni i zamkniętych wielkich i mniejszych zakładów pracy, włókniarki, pracowników zlikwidowanych z dnia na dzień PGR’ów, sprzątaczki, ochroniarzy ale także mnóstwo tzw. inteligencji pracującej za grosze w kulturze i sztuce oraz szkolnictwie (w tym wyższym) – bieda najpewniej uszlachetnia… Im – jak rozumiem – pomóc nie należało i nie należy…

    Może jednak jest coś, co zdaniem Hugo-Badera, otarłoby jednak łzy z oczu jego kumpli torebki?

    Owszem, jak mówi nasz bohater, „gdyby moi odtrąceni przez nową Polskę koledzy zobaczyli Jaruzelskiego na tej przysłowiowej latarni, to pewnie nie byliby tak sfrustrowani”.

    UE kosztuje Europejczyków tylko 1% całych dochodów państw.  A z tego 1% tylko minimalna część idzie na biurokrację. Setki miliardów idą na bardzo pożyteczne cele, w tym bardzo duża część do Polski.Myślę tutaj między innymi o dyskusji parę miesięcy temu z Pana udziałem w obecności Bosaka i Winnickiego. Obaj wypowiadali nienawistne mi nacjonalistyczne brednie, ale robili to sprawnie z torby z nadrukiem , bez emocji jeśli chodzi o język i cały czas patrzyli Panu w oczy, a Pan unikał ich wzroku i mówił dość nieskładnie. Myślę, że powinien Pan bardziej przygotowywać się na takie słowne starcia tym bardziej, że przeważnie wiadomo o czym będzie mowa. Sorry jeśli Pan czuje się przeze mnie dotknięty, ale ja lubię Pana i życzę jak najlepiej.

    Zarzucanie UE przerostu administracyjnego to czysta demagogia i pusty slogan.


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :