• porednik

    Już słyszę te wrzaski o państwie „wyznaniowym” gdyby Sejm lub rząd ogłosił w Polsce „Rok Jezusa Chrystusa”, albo „Rok II Soboru Watykańskiego”.

    Ale z „Rokiem Reformacji” to już jest coś zupełnie innego. To byłoby świadectwo neutralności państwa i tolerancji.Idąc dalej, można by zapytać, dlaczego? Podobizna Lutra na bilbordzie Sejmiku Śląskiego podpowiada – Kościół katolicki nie uznaje tego, co Luter ogłosił na podstawie objawienia / olśnienia tekstu w Biblii, że usprawiedliwienie jest z wiary, a nie uczynków. Czym przewrócił wszystko to, na czym katolicyzm oparł swoje dogmaty. Czyli, że zbawienia nie można sobie wykupić, czy wysłużyć, tylko wiara w dzieło krzyża daje do tego dostęp. I, co gorsze dla kk, nie ma już pośrednika pomiędzy człowiekiem, a Bogiem, a więc cała ta hierarchia poczynając od „Ojca Świętego” jest tak na prawdę organizacją religijną nikomu do niczego niepotrzebną, a najmniej człowiekowi do zbawienia. W Polsce jednak jak najbardziej potrzebną do celów biznesowo politycznych, które właśnie przeżywają rozkwit. Więc nikt nie ma zamiaru wspominać tu o Lutrze, który reprezentuje wrogi dla tej władzy układ.

    Tak właśnie wygląda hipokryzja.Znowu odwracanie kota ogonem. Nie chodzi o to jakie sobie Lata Jubileuszowe wyznaczają związki wyznaniowe, bo to ich zupełnie wolna sprawa, że pan Makowski stał się nagle orędownikiem „państwa wyznaniowego” w Polsce i domaga się od władz państwowych oficjalnego wsparcia dla jednej, i to dość marginalnej w Polsce religii.Za moją forsę, to najbardziej okrada Polskę Kościół kat, a niszczy ją Kaczyński. Obchody „roku Reformacji” byłyby w porównaniu z powyższym całkiem tanie, właściwie darmowe.

    I nie chodzi o „religijne obchody”, bo Reformacja w rozumieniu „promowania religii” protestanckiej, to w Polsce drobny margines. Jako że w Polsce reformacja się „nie przyjęła”. Przez bardzo antyrefomatorksie działania katolików. Reformacja oznacza świt rozumu. I rozbrat Europy Zachodniej, idącej w kierunku rozumu, z Polską, podążającą coraz mocniej w kierunku ciemnoty, ku której wiódł Kościół kat. I do dzisiaj robi.

    „Obchody Reformacji” to obchody rozumu. Nie będzie obchodów rozumu, bo Polska go nie posiada na tyle, żeby zobaczyć, że go nie posiada. A jak ktoś w Polsce zobaczy, to dostanie pastorałem w łeb.

    Rok Reformacji ma może sens na niwie państwowej lub ogólnonarodowej w Niemczech, gdzie połowa kraju jest protestancka. Ale w Polsce nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia. Oczywiście na poziomie ogólnokrajowym, bo dla samych protestantów i ich związków ma to sens i powinni mieć oni możliwość otwartego świętowania oraz organizowania takich jubileuszy, a nawet być w tym prawie chronieni i wspierani (przez państwo przyjaźnie neutralne)


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :