• materializacja

    jest bardzo charakterystyczne, bo obrazuje stan świadomości Kaczyńskiego w szczególności, a Polaków z jego pokolenia w ogólności. Przypomina mi też opowieści teściowej, która z za 1. Solidarności pracowała w UW (Urzędzie Wojewódzkim) i z jej opowieści wyłania się obraz ówczesnych aktywistów związkowych jako lustrzanego odbicia aktywu partyjnego

    Podobny obraz

    (co dowodzi tylko tego, że o naszym życiu decyduje nie litera prawa, a nasza kultura, cywilizacja, wykuta w naszych codziennych zachowaniach, oczekiwaniach, wyborach). Przypomniało mi to też zdanie jednego z działaczy, który po ’89 objął stanowisko w ministerstwie, że przez kilka tygodni oni działali tak jak poprzednicy, czyli że telefon potrafił załatwić absolutnie wszystko. Dość mam zajmowania się smarkatym narzędziem, a nie komunikacją, której ono ma służyć. Ostatni raz spróbowałem się zalogować na blogu na nowym laptopie. Wyskakują mój nick i kropkowane hasło, mam tylko kliknąć „zaloguj się”. Klikam: wyskakuje, że ten nick już jest zajęty. Oczywiście, że zajęty – przeze mnie. Ale jak chcę pisać na nowym komputerze – jestem obcy. Spróbowałem założyć nowe konto – nie mogę, bo wyskakuje informacja, że jestem niezabezpieczony. Nie wiem, co to znaczy i nie chcę wiedzieć, bo mam dość smarkatych zabaw w miejską partyzantkę ze starym człowiekiem. Kurdupla, na którym teraz piszę, dziś oddaję do utylizacji. Nowo kupionego laptopa, którego nie chcą zalogować dam jakiejś biedocie i jada na woda. 

    Jak się wczyta w słowa Kaczyńskiego z początku lat 90., nie tylko te przytoczone w linku powyżej, to widać tam dzisiejszego Kaczyńskiego, on się naprawdę nie zmienił; tyle że wówczas mało kto miał przenikliwość, by w jego ówczesnych słowach dostrzec ich współczesną materializację.


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :